Kategorie
Bez kategorii

Jak chronić morze? Materiały dla najmłodszych i studentów

Bałtyk to nasza wspólna sprawa. Żeby go chronić jak najlepiej, należy postawić na edukację ekologiczną dzieci i młodzieży. Najlepiej zacząć ją od najmłodszych lat. Dlatego też wydaliśmy specjalną książeczkę edukacyjną, która przybliży problemy naszego morza najmłodszym czytelnikom. Nie zapomnieliśmy też o tych starszych – dostępne są już także Dobre Praktyki skierowane do studentów kierunków morskich!

Książeczka edukacyjna

Dzięki naszej publikacji, dzieci dowiedzą się więcej o 11 cechach charakteryzujących Morze Bałtyckie. Nasze ponad 30-stronicowe wydanie przedstawia te zawiłe zagadnienia poprzez proste teksty, ilustrowane przedstawicielami gatunków żyjących w Bałtyku, ale też różnymi ciekawostkami, jak też mini testami sprawdzającymi wiedzę z poszczególnych rozdziałów.

Wiemy, że najlepiej uczyć się przez zabawę, dlatego w skład książeczki wchodzą również kolorowanka, wykreślanka i wiele innych!

Dobre Praktyki

Każdy z nas może angażować się w ochronę naszego morza, jednak to studenci kierunków uniwersytetów i akademii morskich będą mieli największy wpływ na przyszłość tego akwenu. Dlatego też powstał zbiór dobrych praktyk, który jest kompendium wiedzy, przedstawiającym przyczynę problemów Bałtyku z jednej strony, a z drugiej – oferującym  rozwiązania tych problemów.

Bałtyk dla przyszłych pokoleń

Rola Bałtyku dla Polski jest nieoceniona: turystyka, rybołówstwo, transport morski – to tylko niektóre z sektorów zależnych od naszego morza. Dlatego tak ważna jest edukacja młodszych pokoleń, ponieważ to oni będą musieli zadbać o nie w przyszłości, rozwijać te sektory w sposób zrównoważony, uwzględniający także potrzeby i cele środowiskowe. Tylko łącząc nasze siły w ochronie Morza Bałtyckiego, zdołamy je ochronić – dzisiaj i jutro.

Materiały do pobrania: TUTAJ.

Kategorie
Bez kategorii

Chroń Morze – podsumowanie konsultacji społecznych

Jednym z kluczowych elementów udziału społecznego w aktualizacji programu ochrony wód morskich (aPOWM) była możliwość składania uwag i wniosków do projektu dokumentu. Konsultacje społeczne trwały od 5 lipca do 5 października 2021 r., a uwagi i wnioski można było składać mailowo, pisemnie oraz ustnie.

Do programu złożono łącznie 188 uwag i wniosków, spośród których aż 121 z nich uwzględniono, 11 – częściowo uwzględniono, 35 – nie uwzględniono, a wyjaśniono 21.

Ze szczegółowym sposobem rozpatrzenia zgłoszonych uwag i wniosków można zapoznać się TUTAJ.

Projekt aPOWM po konsultacjach społecznych został w pierwszej kolejności poddany konsultacjom wewnątrzresortowym w Ministerstwie Infrastruktury.

W kolejnym etapie projekt aPOWM będzie podlegał konsultacjom międzyresortowym (zgodnie z art. 161 ust. 8 ustawy Prawo wodne), po których Minister właściwy ds. gospodarki wodnej przedłoży projekt do Komisji Europejskiej (art. 161 ust. 9). Jeśli w terminie 6 miesięcy od dnia przedłożenia projektu, Komisja Europejska nie odrzuci go, aktualizacja programu ochrony wód morskich zostanie przyjęta przez Radę Ministrów w drodze rozporządzenia (art. 161 ust. 11).

Ostatnim, kończącym prace w projekcie aPOWM, elementem będzie przygotowanie i przekazanie raportu do Komisji Europejskiej.

Projekt aPOWM przyczyni się do realizowanej przez Wody Polskie kompleksowej strategii gospodarki wodnej, obejmującej poprawę stanu jakości wód śródlądowych, przejściowych, przybrzeżnych i morskich w Polsce.

Kategorie
Bez kategorii

Jak oceniane są warunki hydrograficzne w Bałtyku?

Warunki hydrograficzne (D7) jedna z 11 cech opisujących stan środowiska morskiego. Określa ona zmienność właściwości chemicznych i fizycznych wody morskiej takich jak zmiany aktywności fal, prądów, zasolenia i temperatur wody i ich oddziaływanie na organizmy wodne. Cecha ta wiąże się bezpośrednio z wpływem działalności człowieka w zakresie modyfikowania brzegów i dna morskiego.

Dla każdej z 11 cech opracowano parametry opisujące ją i określono sposób oceny, czy poszczególne akweny są w stanie dobrym (GES), czy też nie spełniają wymagań (subGES).

Dla cechy warunki hydrograficzne określono dwa kryteria – jedno kryterium pierwszorzędne i jedno drugorzędne.

Pierwsze kryterium (D7C1) dotyczy zasięgu i rozkładu przestrzennego stałych zmian warunków hydrograficznych dna morskiego i słupa wody. Ma ono charakter podstawowy, pozwalający na ocenę stanu akwenów w ramach analizowanej cechy. Wskaźnikami w obrębie analizowanego kryterium odnoszącego się do warunków hydrograficznych jest:

  • sumaryczna powierzchnia dna zajęta przez budowle hydrotechniczne,
  • sumaryczna długość liniowych budowli hydrotechnicznych w obrębie dna i brzegu morskiego,
  • powierzchniowy i liniowy zasięg przestrzenny presji fizycznych zakłóceń dna morskiego.

Powyższe elementy analizowane są dla jednolitych części wód przybrzeżnych (pasa wód morskich zlokalizowanego w bezpośrednim sąsiedztwie lądu) oraz jednolitych części wód przejściowych (stref mieszania się wód morskich i słodkich związanych z ujściowymi odcinkami rzek).

Drugim kryterium (D7C2) dla cechy warunki hydrograficzne jest zasięg przestrzenny każdego negatywnie dotkniętego siedliska bentosowego ze względu na stałe zmiany warunków hydrograficznych. To kryterium ma charakter drugorzędny w stosunku do zasięgu i rozkładu stałych zmian warunków. Jego ocena służy wsparciu i potwierdzeniu wniosków w dotyczących oceny stanu dla cechy Warunki hydrograficzne. Wskaźnikiem określającym omawiane kryterium drugorzędne jest krajowy wskaźnik zmian odporności ekosystemu (WskZm) wyrażony w postaci zagregowanej w stosunku do powierzchni JCWP przejściowych i przybrzeżnych i długości linii brzegowej.

Powyższy wskaźnik odnosi się go jednolitych części wód przejściowych i przybrzeżnych, a jako wartość graniczną dla dobrego stanu przyjmuje się 10 %. Przekroczenie tej wartości oznacza, że dana część wód nie osiąga dobrego stanu (subGES).

Podstawą do oceny warunków hydrograficznych są wyniki Programu monitoringu wód morskich. Obejmują one charakterystykę właściwości fizycznych w kolumnie wody, a także siedlisk bentosowych w zakresie ich charakterystyki oraz rozmieszczenia i zasięgu.

Na podstawie ww. wyników z uwzględnieniem kryterium D7C1 stan jednolitych części wód silnie zmienionych (Zalew Szczeciński, Zalew Wiślany, Ujście Wisły Przekop) odpowiada subGES, a stan pozostałych akwenów – uznano za dobry.

Głównym celem dla cechy „warunki hydrograficzne” zgodnie z zapisami aktualizacji Programu ochrony wód morskich jest ograniczanie oddziaływania stałych zmian brzegów i dna morskiego wpływających na warunki hydrograficzne i organizmy wodne. Sposób osiągnięcia tego celu również zdefiniowano w ww. dokumencie jako dwa działania:

  • ustanowienie stref wolnych od trwałych ingerencji antropogenicznych w planach zagospodarowania przestrzennego obszarów morskich i planach ochrony obszarów Natura 2000
  • opracowanie koncepcji wzmocnienia sieci morskich obszarów chronionych,
  • prawne ustalenie maksymalnej skali przekształceń brzegów i dna morskiego.

Wdrożenie zapisów aktualizacji Programu ochrony wód morskich stanowi kluczowy element pozwalający na poprawę stanu Morza Bałtyckiego, także w zakresie warunków hydrograficznych.

Kategorie
Bez kategorii

Dzień Ochrony Bałtyku

22 marca obchodzimy Światowy Dzień Wody, ale także Dzień Ochrony Bałtyku, który został uchwalony w 1997 r. przez Komisję Helsińską.

Zapobieganie degradacji środowiska morskiego, ograniczenie zanieczyszczeń odtwarzanie ekosystemów – to tylko część działań wskazanych w aktualizacji Programu Ochrony Wód Morskich. Jednak Bałtyk to nasza wspólna sprawa, a każdy z nas może dołożyć swoją cegiełkę dla polepszenia sytuacji nad polskim morzem.

Kluczowe działania to te podejmowane przez rolnictwo i gospodarkę wodno-ściekową, jednak każdy z nas może wprowadzić w swoim życiu małe zmiany, które pozytywnie mogą wpływać na sytuację Bałtyku.

  • Świadomy dobór ryb, które lądują na naszym stole – niektóre ryby dostępne w sklepach są objęte ochroną i mogą pochodzić z nielegalnego połowu. Przed zakupem upewnijmy się czy dany okaz nie należy do gatunku zagrożonego wyginięciem,
  • Wymiana środków piorących na te niezawierające fosforanu, który ma wysoce negatywny wpływ na ekosystem wód morskich, prowadząc do eutrofizacji,
  • Ograniczmy do minimum produkcję plastiku – zamiast kupowania wody w jednorazowych butelkach, warto zaopatrzyć się w bidon, który będziemy samodzielnie napełniać kranówką,
  • Rezygnując z samochodu na rzecz roweru lub transportu publicznego, zmniejszamy emisję szkodliwych zanieczyszczeń do atmosfery,
  • Dbajmy o rzeki – duża ilość zanieczyszczeń trafia do morza naszymi rzekami, dlatego dbając o nie, chronimy też Bałtyk. Warto brać udział w akcjach jak np. Sprzątanie Rzeki Słupi.

Dzień Ochrony Bałtyku obchodzimy tylko raz w roku, jednak wpływ na nie mamy przez cały rok. Warto dokonać parę drobnych zmian w swoim życiu tak, aby ten wpływ miał skutek pozytywny.

Kategorie
Bez kategorii

Wody balastowe – jak gatunki obce przedostają się do Morza Bałtyckiego

Projekt aktualizacji programu ochrony wód morskich ma na celu osiągnięcie lub też utrzymanie dobrego stanu środowiska. Jednym z poważnych zagrożeń dla środowiska morskiego Bałtyku jest występowanie gatunków obcych. Są to organizmy, które naturalnie nie występują w danym ekosystemie, a ich obecność jest powiązana z działalnością człowieka.

Gatunki obce mogą trafić do środowiska na różne sposoby:

  • w wyniku celowej działalności gospodarczej człowieka, jako gatunki hodowlane,
  • jako efekt niezamierzony prowadzonych działań.

Drugi z wymienionych sposobów w przypadku Morza Bałtyckiego wiąże się funkcjonowaniem statków, w szczególności w zakresie wód balastowych. Zgodnie z definicją zawartą w przepisach prawnych wody balastowe to: „wody wraz zawiesiną przyjęte przez statek w celu kontroli przegłębienia, przechyłu, stateczności lub naprężeń statku, a wody te zbierane są do zbiornika wód balastowych, którym jest każdy zbiornik wykorzystywany do przewozu wód balastowych.”

W związku z faktem, iż napełnianie zbiorników wód balastowych powoduje także zassanie organizmów w nich bytujących, a statki przemieszczają się pomiędzy akwenami, zrzut wód balastowych powoduje wprowadzenie obcych organizmów wodnych do środowiska. Nie wszystkie gatunki mają szansę na przetrwanie w nowym miejscu, ale zaznaczyć należy, iż część z nich adaptuje się i przystosowuje do nowych warunków stanowiąc zagrożenie dla rodzimego ekosystemu.

W związku z tym, iż problem przemieszczania się organizmów wodnych w wodach balastowych stanowi zagadnienie globalne, przyjęte rozwiązania również mają charakter globalny. Podstawowym narzędziem prawnym ustanawiającym ramy postępowania z wodami balastowymi jest Konwencja o kontroli i postępowaniu ze statkowymi wodami balastowymi i osadami. Polska w 2018 r ratyfikowała ww. konwencję. Jej zapisy zostały przeniesione do prawa krajowego w ustawie o zapobieganiu zanieczyszczaniu morza przez statki (tj. Dz. U. z 2020 poz. 1955).

Główne działania na rzecz ograniczenia zanieczyszczenia wód morskich wynikające z ww. przepisów dotyczą technicznych środków w zakresie zrzutów i obróbki wód balastowych. Przepisy regulują odległość od brzegu, w jakiej można przeprowadzać zrzuty wód balastowych, standardy wymiany wód balastowych określające maksymalną liczbę zrzucanych w wodach balastowych organizmów zdolnych do życia.

Przewidziane są także rozwiązania formalne dotyczące certyfikacji i prowadzenia dokumentacji postepowania z wodami balastowymi:

  • obowiązek posiadania Planu postępowania z wodami balastowymi;
  • prowadzenie Książki zapisów balastowych.

Ponadto określone są wymagania w zakresie wyznaczenia portów, w których możliwe jest usuwanie osadów ze zbiorników balastowych.

Dodatkowe rozwiązania w zakresie postępowania z wodami balastowymi określają wytyczne Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO) w zakresie odpowiedniego wyposażenia statków.

Łącznie wszystkie te wymagania mają na celu ograniczenie wprowadzania gatunków obcych do wód morskich i zrzutów zanieczyszczeń. Przyczynia się to do osiągniecia ustalonego w aktualizacji Programu ochrony wód morskich celu dla cechy gatunki obce.

Kategorie
Bez kategorii

Ptaki polskiego wybrzeża Bałtyku

Ptaki to grupa zwierząt, którą chyba najłatwiej obserwować w naturze. Są wokół nas niemal wszędzie, cechuje je wielka różnorodność zarówno pod względem wyglądu, trybu życia, jak i miejsca występowania. W Polsce stwierdzono występowanie około 460 gatunków ptaków, z czego obecnie lęgowych jest około 230 gatunków. Z tej listy wiele z nich żyje na wybrzeżu oraz na wodach Morza Bałtyckiego. Dostosowały się do tamtejszych  siedlisk poprzez przystosowania fizjologiczne, czy choćby różnorodną budowę nóg lub dziobów. W większości ptaki związane z Bałtykiem to gatunki wodno – błotne należące do rzędów: blaszkodziobych (np. kaczki, łabędzie, gęsi), siewkowych (np. siewkowce, mewy, rybitwy, alki), głuptakowych (np. kormoran), nurowych (np. nury), perkozowych (perkozy). Ale z racji tego, że polskie wybrzeże jest częścią bardzo ważnych w tej części świata tras wędrówkowych, obserwować tu można gatunki z niemal ze wszystkich rzędów reprezentowanych w naszej rodzimej awifaunie.

Ptaki lęgowe

Różnorodność nadbałtyckich siedlisk takich jak zatoki, zalewy, plaże, mierzeje, wybrzeża klifowe, nadmorskie jeziora czy słonolubne łąki zapewnia ptakom z różnych grup systematycznych korzystne warunki do rozrodu. Dla gatunków związanych z piaszczystymi siedliskami wybrzeża Morza Bałtyckiego z rozległymi plażami, mierzejami, śródwydmowymi obniżeniami to odpowiednie siedliska lęgowe. Są wśród nich ptaki wybitnie kolonijne takie jak mewy czy rybitwy, ale i te gniazdujące pojedynczo lub w mniejszych zgrupowaniach, jak siewkowce. Ich gniazda mają formę niepozornych dołków w piasku, a składane w nich jaja są nakrapiane, tak że nawet z bardzo bliskiej odległości trudno je dostrzec, zwłaszcza gdy piaszczyste podłoże jest przemieszane z różnymi dodatkami w postaci kamyków, muszli, kidziny czy fragmentów nadmorskiej roślinności.

Jednym z najbardziej zagrożonych przedstawicieli lęgowej awifauny na naszym wybrzeżu jest sieweczka obrożna – gatunek niewielkiego siewkowca, zakładającego swoje lęgi na bałtyckich plażach i wydmach już na przełomie kwietnia i maja. Zwykle składają 4 jaja, z których wyklute pisklęta bardzo szybko opuszczają prowizoryczne gniazdo, pozostając pod opieką obojga rodziców do czasu uzyskania lotności. Niekiedy spotkać można na plaży jej bliską krewniaczkę sieweczkę rzeczną, która częściej jednak gniazduje na obszarach śródlądowych, wzdłuż dolin rzecznych. Wśród naszych lęgowych siewkowców wyróżnia się kontrastowo ubarwiony ostrygojad. Jest to czarno-biały ptak o czerwonym dziobie i nogach, wielkości gołębia. W Polsce gniazduje zaledwie kilkanaście par ostrygojadów, a na wybrzeżu zaobserwowano zaledwie pojedyncze pary.

Szczególnie kojarzonymi z plażami wybrzeża ptakami są rybitwy i mewy. Choć w Polsce gniazdują one najliczniej w dolinach dużych rzek o nieuregulowanych korytach, to są bardzo mocno kojarzone z morzem. Jednak ze względu na wysoka antropopresję obszarów nadmorskich, zwłaszcza w sezonie lęgowym ptaków, niewiele jest miejsc, gdzie można zauważyć napiaskowe kolonie rybitw rzecznych, niekiedy powiększone o nieliczne rybitwy białoczelne. W ostatnich latach do tych gatunków  w ramach naszej awifauny lęgowej dołączyła rybitwa czubata  – gatunek najsilniej z wymienionych związany z wybrzeżem morskim. Wprawdzie naturalne miejsca lęgowe dla wymienionych rybitw to rozległe mierzeje czy piaszczyste łachy, ale chętnie wykorzystują też nieużywane przez człowieka elementy nadmorskiej infrastruktury: stare pirsy, betonowe falochrony itp. lub specjalnie dla nich przygotowane miejsca w ramach różnych kompensacji przyrodniczych (przykład: terminal portowy DCT w Gdańsku). Niekiedy w sąsiedztwie rybitw gniazdują też mewy, choć duże kolonie mew śmieszek znajdziemy najczęściej na nadbałtyckich jeziorach i zalewach, a mewy srebrzyste coraz częściej gniazdują, wykorzystując budowle (zwłaszcza płaskie dachy) w obrębie nadmorskich, portowych miast). Tworzenie kolonii przez mewy i rybitwy to strategia obronna pozwalająca ostrzegać się nawzajem przed drapieżnikami z lądu i powietrza i atakować je w wypadku zagrożenia.

Pozostałością po dawnych, rozległych nadmorskich łąkach są dzisiaj nieliczne siedliska lęgowe (np. w Słowińskim Parku Narodowym, rezerwacie przyrody „Beka”) dla siewkowców. Te coraz rzadziej lęgnące się u nas ptaki to: krwawodziób, czajka czy kszyk. Jeszcze stosunkowo niedawno lęgi w tych miejscach wyprowadzał biegus zmienny, dzisiaj uznany w Polsce za gatunek wymarły. Ich ulubione nadbałtyckie miejsca na lęgowiska to okresowo zalewane tereny trawiaste ze słonolubną roślinnością, na których kiedyś wypasano zwierzęta kopytne, a obecnie wskutek zachodzących zmian w strukturze rolnictwa obszary te zagrożone są zarastaniem przez wyższą roślinność oraz presją gospodarczą ze względu na atrakcyjność tych obszarów dla turystyki.

Kolejnymi wybrzeżowymi lęgowiskami są wybrzeża klifowe i wydmy. U szczytu klifów, w mozolnie wygrzebanych norkach, gniazda zakładają kolonijnie brzegówki – brązowo-białawe jaskółki związane z terenami nadwodnymi. Niekiedy nad taflą wody przemknie, niczym szmaragdowo-niebieski pocisk, w podobny sposób zakładający gniazda jak brzegówki (choć pojedynczo) –  zimorodek. Przy odrobinie szczęścia natkniemy się na coraz rzadszy widok – rodzinę oharów. Te piękne kaczki potrzebują do rozrodu nory, wykopanej w wydmie czy u podnóża klifu, gdzie wykluwają się ich czarno-białe pisklęta. Niestety ich lęgi narażone są nie tylko na drapieżnictwo ssaków (lisa, tchórza, czy wydry), ale po wykluciu pisklęta mogą być schwytane przez skrzydlate drapieżniki, czy wreszcie zagrożone przez wyczynowe sporty wodne (skutery, kite-surfing). Dość licznym lokalnie gatunkiem lęgowym na naszym wybrzeżu jest przedstawiciel głuptakowatych –  kormoran. Związany jest z naszymi obszarami morskimi  przez cały rok, ale jego liczebność szczególnie duża jest w sąsiedztwie jednej z największej w Europie kolonii w Kątach Rybackich.

Samica krzyżówki

Ptaki przelotne

Na różnorodność spotykanej nad Bałtykiem awifauny znaczny wpływ ma przede wszystkim położenie geograficzne. Trasy wędrówkowe wiodące wzdłuż bałtyckiego wybrzeża pozwalają na obserwację nie tylko ptaków wodno-błotnych, ale także wielu gatunków wróblowatych, sów czy drapieżnych. W czasie wiosennej i jesiennej migracji oraz zimą polskie wybrzeże staje się miejscem odpoczynku oraz żerowiskiem dla wielu gatunków z północnej Europy i Syberii.

Najbardziej zauważalne na wybrzeżu są mieszane stada mew: srebrzystych, siwych, śmieszek czy mew siodłatych – gatunków, które spotkać możemy w różnych szatach (zależnych od wieku ptaka) niemal przez okrągły rok. Niekiedy wśród nich pojawiają się nieco rzadsze mewy: żółtonoga, czarnogłowa (zwykle w czasie wędrówek) oraz trójpalczasta czy największa u nas spotykana – mewa blada (zwykle zimą). Lokalnie, najczęściej podczas jesiennych przelotów, zaobserwować można duże koncentracje najmniejszej z mew na świecie: mewy małej oraz rybitwy czarnej, która gniazduje na śródlądziu, a gromadzi się na wybrzeżach przed odlotem na południe. W znacznie mniejszych liczebnościach pojawiają się na naszym wybrzeżu rybitwy wielkodziobe – największe w swojej rodzinie na świecie. W odróżnieniu od mew, rybitw nie zobaczymy w okresie zimowym, gdyż migrują głównie do Afryki. Są wytrwałymi wędrowcami, a wśród nich prym wiedzie rybitwa popielata, spotykana u nas głównie na przelotach. Jest znana jako jedna z najdalej latających ptaków na świecie, bo podczas wędrówki ptaki te pokonują nawet rocznie aż 40 000 km, dolatując z dalekiej północy Euroazji, gdzie gniazdują aż do Antarktydy. Krążące nad morzem mewy i rybitwy niekiedy muszą rywalizować z wydrzykami. Te zalatujące do nas zwykle w okresie mocnych wiatrów z północy ptaki wykorzystują swoje znakomite umiejętności lotne w strategii łowieckiej i w locie nękają inne ptaki, zmuszając je do porzucenia zdobytego pokarmu. Najczęściej przylatuje do nas wydrzyk ostrosterny. W okresie sztormowym zlatują też jego rzadsi krewniacy: wydrzyk długosterny i tęposterny, a nawet wydrzyk wielki, zwany skuą, oraz należące do innych rzędów burzyki czy głuptak.

Uwagę spacerujących po plaży przykuwają żerujące na plaży siewkowce. Najczęściej będą to biegusy: zmienne, malutkie, rdzawe, krzywodziobe i piaskowce, które charakterystycznie biegają, żerując w strefie przyboju na plaży. Wśród nich spotkamy też brodźce piskliwe, kamuszniki oraz nieco większe gatunki: kwokacze, siewnice, szlamniki czy kuliki mniejsze. Rozległe łachy, wyrzucane przez fale osady, fragmenty kidziny, roślin i glonów morskich są dla nich świetnym żerowiskiem, gdzie zależnie od gatunku znajdują różne bezkręgowce i mniejsze kręgowce (głównie ryby), świetnie wykorzystując ewolucyjne dostosowania swoich dziobów. Nadbałtyckie żerowiska pozwalają im uzupełnić zapasy tłuszczu niezbędne podczas długiej i wyczerpującej wędrówki na zachód i na południe.

Podczas ptasich wędrówek, zwłaszcza gdy sprzyjają ku temu warunki pogodowe, w powietrzu trwa niemal bezustanny ruch. Miliony ptaków wędrują rokrocznie wzdłuż naszego wybrzeża.  Wymienione wyżej gatunki z rzędu siewkowych zwykle związane są z morskim brzegiem, ale inne grupy takie jak kaczki, (np. świstuny, krzyżówki, cyraneczki), gęsi (białoczelne, zbożowe, bernikle), kormorany czy  łabędzie wędrują widoczne  najczęściej z daleka, lecąc nad falami w stadach, inne – jak większość wróblowatych -przemykają nad wodą czym prędzej do brzegu, a potem, lecąc „skokami”, wykorzystują nadbrzeżną roślinność – drzewa i krzewy, gdzie chwilowo znajdują pożywienie i schronienie przed drapieżnikami. Te z kolei (np. krogulce, sokoły wędrowne, błotniaki zbożowe, myszołowy) podążają za nimi, lecąc dość nisko nad lądem. Wtedy są szczególnie widoczne nad wąskimi fragmentami wybrzeża, takimi jak Półwysep Helski, czy Mierzeja Wiślana.

Ptaki zimujące

Zimą wody w naszej części Morza Bałtyckiego stają się atrakcyjne szczególnie dla ptaków przybywających z dalekiego wschodu i północy, ale także ze śródlądzia, gdzie w czasie niskich temperatur zbiorniki zamarzają i trudno w nich zdobyć pożywienie. Dlatego ptaki zimujące w naszej części wybrzeża przyciągają obfitujące w pokarm przybrzeżne wody oraz płytsze rejony na otwartym morzu –  ławice. Pożywienie stanowią zwykle skorupiaki, mięczaki, mniejsze ryb i wodna roślinność. Niektóre gatunki ptaków potrafią nurkować za zdobyczą na duże głębokości. Mistrzami w tym są lodówki i uhle, a także alki i nurzyki, które szukają pokarmu nawet kilkadziesiąt metrów pod wodą! Kormorany, które również świetnie nurkują, często w stadach, muszą po podwodnym polowaniu obsuszyć pióra, by uzyskać z powrotem zdolność lotu. Przesiadują wtedy na brzegu, wyspach lub na końcu piaszczystych półwyspów z rozpostartymi skrzydłami, tworząc widoczne z daleka ciemne zgrupowania.

Świetnie nurkujące lodówki i uhle mogą tworzyć z gągołami, markaczkami i ogorzałkami wielotysięczne stada rozciągające się na kilkuset metrowych połaciach wód morskich. W nieco mniejszych liczebnościach towarzyszą im edredony, szlachary czy nury: czarno- i rdzawoszyje.

Nieco bliżej brzegu grupować się będą czernice, krzyżówki, łabędzie nieme i krzykliwe, przedstawiciele chruścieli – łyski, należące do traczy bielaczki i nurogęsi, a także perkozy rogate i dwuczube. Większość zimujących gatunków kaczek charakteryzuje się o tej porze roku pięknym upierzeniem, choć cecha ta zwykle dotyczy samców, które zdecydowanie odróżniają się od swych niepozornych partnerek. Jednak od prezentowania barw ważniejszą funkcją piór ptaków wodnych jest ochrona ciała przed utratą ciepła. Izolację termiczną zapewniają: zewnętrzna warstwa piór okrywowych, pod którą znajduje się warstwa piór puchowych, gruba podskórna warstwa tłuszczu oraz zapewniająca przy okazji także wodoodporność wydzielina z gruczołu kuprowego, którą ptak rozprowadza po piórach dziobem. Zewnętrzna natłuszczona warstwa piór tworzy barierę, która od środka wypełniona jest ogrzanym przez ciało powietrzem, doskonale izolując kaczkę czy łabędzia od niesprzyjających warunków atmosferycznych.

Niekiedy wskutek sztormowych warunków i porywistych wiatrów zimujące kaczki grupują się w ogromnych liczbach w cichych, niezmarzniętych zatokach, przymorskich jeziorach, zalewach, ujściowych odcinkach rzek. Zebrane na niewielkim obszarze tysiące ptaków tworzą niezapomniany spektakl złożony z barw, kształtów i dźwięków, zrywając się z tafli wody i przelatując z miejsca na miejsce. Czasem ich spokój zakłócają bieliki przywabiane okazją upolowania nieco słabszych osobników lub znalezienia tych, które nie wytrzymały trudów zimowania.

Zimą spacerując nad Bałtykiem, można spotkać na wydmach i plaży wyjątkowe, choć niepozorne ptaki. To blisko spokrewnione z wróblem śnieguły – goście z dalekiej północy, w których upierzeniu z daleka widoczne są elementy białej barwy. Są stosunkowo niepłochliwe, choć dość ruchliwe, przelatując w stadach z miejsca na miejsce i wyszukując na plaży głównie nasion nawydmowych roślin i drobnych bezkręgowców  

Zagrożenia dla ptaków morza i wybrzeża

Największym zagrożeniem dla ptaków morskich, zwłaszcza tych nurkujących, takich jak kaczki, alki czy nury jest przypadkowe zaplątanie się w sieć rybacką, która pod wodą nie jest dla nich widoczna. Ptaki topią się w niej, stanowiąc tzw. przyłów i w zależności od intensywności połowów w danym miejscu może to być przyczyna negatywnie wpływająca na poszczególne populacje zimujących ptaków. Czynnikiem źle wpływającym na migrujące i zimujące ptaki wodne jest ich płoszenie na wodach, gdzie się grupują. Przyczyną mogą być motorówki, skutery, ale także kitesurferzy, którzy lokalnie pojawiają się w sporych liczebnościach w miejscach, gdzie niegdyś zatrzymywały się ptaki na odpoczynek i żerowisko. Dla ptaków związanych z brzegiem morskim zagrożenia przybierają różną skalę i różne są ich efekty. Skutkiem jednych mogą być przekształcenia (lub nawet zniszczenie) siedlisk, tak jak w przypadku prac hydrotechnicznych lub gospodarczych na brzegu, ale także wszystkie aktywności człowieka związane z turystyką i rekreacją. Oczywiście nasze plaże to bardzo ważne miejsce wypoczynku dla ludzi, ale dobrze, gdy dla ptaków będzie dostępne więcej miejsc do gniazdowania, żerowania i odpoczynku, a w tych, które są obecnie wyznaczone ze względu na swoje walory przyrodnicze (np. rezerwaty przyrody, parki narodowe), będą przestrzegane obowiązujące tam zakazy. Ludzie często nie zdają sobie sprawy, że niekiedy nawet przypadkowo płoszą ptaki z gniazd, czy nawet niszczą ich lęgi.

Śmieszki

Autor: Cezary Wójcik

Kategorie
Bez kategorii

Czy Bałtyk jest głośnym morzem?

Hałas to nie tylko problem lądowy, generowany przez różne formy transportu i prace budowlane. Hałas podwodny to istotna presja dla wielu organizmów morskich, w tym przede wszystkim dla morświna i ryb.

Ssaki morskie, wiele gatunków ryb, a także niektóre bezkręgowce komunikują się za pomocą dźwięku, aby znaleźć partnerów, potencjalną zdobycz, uniknąć drapieżników i zagrożeń, a także do nawigacji.

Dźwięk jest określany jako „hałas” tylko wtedy, gdy może mieć negatywny wpływ na życie morskie. Może on przemieszczać się pod wodą na duże odległości, ponieważ dźwięk rozchodzi się skuteczniej w wodzie niż w powietrzu. Natężenie dźwięku można łatwo zmierzyć, ale wpływ dźwięku nie jest dobrze poznany u wielu gatunków zwierząt, co sprawia, że zarządzanie podwodny hałasem jest zadaniem złożonym.

Jak hałas podwodny zanieczyszcza morze?

W wodach morskich występuje zarówno hałas naturalny jak i antropogeniczny. Pierwszy z nich jest krótkotrwały i generowany przez wiatr i ruch falowy, natomiast drugi ma charakter ciągły lub impulsowy.

Źródłami hałasu impulsowego w polskich obszarach morskich są podwodne eksplozje, badania sejsmiczne, praca sonarów i w przyszłości będą także działania polegające na wbijaniu pali podczas konstrukcji morskich farm wiatrowych.

Źródłami hałasu ciągłego jest natomiast transport morski, turystyka morska oraz połowy ryb, a w przyszłości będzie również praca morskich elektrowni wiatrowych.

Antropogeniczny hałas podwodny może powodować u zwierząt uszkodzenie powłok ciała, a nawet śmierć, doprowadzić do zmian w zachowaniu, lub maskować inne dźwięki, które mogą być istotne dla morskich organizmów. Czynniki te mogą prowadzić do negatywnych zmian na poziomie zarówno danego osobnika, jak i całych populacji. Przykładem może być tu morświn, który posiada zaawansowany ewolucyjnie system echolokacji. W wyniku silnego natężenia obcych dźwięków dochodzi u niego do uszkodzenia aparatu słuchowego i uniemożliwia mu prawidłową nawigację (w tym identyfikację przeszkód) oraz zdobywanie pokarmu.

 Ze względu na tę silną reakcję behawioralną morświna i niektórych gatunków ryb, ochrona środowiska wód morskich przed tą presją jest bardzo ważna. Element ten, mimo że wciąż słabo określony w zakresie wartości progowych stanowiących o dobrym i złym stanie środowiska morskiego, jest cały czas przedmiotem intensywnych prac na poziomie europejskim i krajowym. Podobnie też wygląda kwestia badań monitoringowych.

Jak bada się hałas podwodny?

Obecnie dostępne są nieliczne dane pomiarowe hałasu w polskich obszarach morskich, tylko dla stosunkowo krótkich okresów. W ramach dotychczasowych analiz wykorzystywano pomiary ciągłe wykonane w ramach międzynarodowego projektu BIAS w całym Bałtyku, obejmują one jednak tylko jeden rok (2014). W ramach tych badań największy poziom podwodnego hałasu zanotowano w Zatoce Pomorskiej – szlak żeglugowy do Świnoujścia i Szczecina. W Polsce od 2015 roku prowadzony jest przez GIOŚ pilotażowy monitoring hałasu podwodnego (ciągłego) w wyznaczonych lokalizacjach, zgodnie z programem monitoringu wód morskich. Sukcesywnie zbierane są także informacje dotyczące hałasu impulsowego, obecnie jedynie w oparciu o dane z zarejestrowanych eksplozji (źródło danych: MON). Wciąż jednak poziom niepewności i braku wiedzy jest duży.

Zgodnie z ramową dyrektywą ds. strategii morskiej – Hałas podwodny i inne źródła energii stanowi Cechę 11 w ramach zestawu cech stanu i presji analizowanych szczegółowo w programie działań wód morskich (POWM). W ramach aPOWM odpowiadamy na te problemy, proponując działania mające na celu przede wszystkim uzupełnienie luki w wiedzy o tej presji, ale także konkretne działania, których celem jest realna redukcja tej presji. Do proponowanych działań należą:   

  • Wdrożenie rejestru źródeł hałasu impulsowego.
  • Opracowanie i wdrożenie wytycznych unieszkodliwiania ładunków wybuchowych.
  • Opracowanie sezonowych map hałasu.
  • Opracowanie i wdrożenie wytycznych unieszkodliwiania ładunków wybuchowych.
  • Ograniczenie hałasu podwodnego w obszarach NATURA 2000, gdzie ssaki morskie są obiektem ochrony.
  • Ograniczenie niepokojenia fok przez ludzi w miejscu ich rozrodu.
  • Ograniczenie antropogenicznej działalności na morzu w Zatoce Pomorskiej powodującej powstanie wysokiego poziomu hałasu impulsowego, do miesięcy nieistotnych dla morświnów.

Kategorie
Bez kategorii

Jak startupy mogą pomóc Bałtykowi?

Mówiąc Bałtyk widzimy mało zasolone, stosunkowo płytkie i praktycznie śródlądowe morze w sercu Europy, na którego stan wpływają mieszkańcy krajów wchodzących w skład jego zlewiska, a także specyfika hydrograficzna czy zmiany klimatyczne. Startupy, które mogłyby pomóc w poprawie stanu Morza Bałtyckiego, to takie, które dałyby rozwiązanie problemów międzysektorowych, umożliwiając efektywne działanie na rzecz poprawy stanu Bałtyku i wdrażanie rozwiązań również na szczeblu międzynarodowym.

Kluczowym problemem, z którym państwa nadbałtyckie, w tym Polska, muszą się zmierzyć jest ograniczenie presji rolniczej, która w dużej mierze odpowiada za nawracające wykwity sinic i przeżyźnienie wód naszego morza, prowadząc do pogarszania jego stanu, a w konsekwencji do zamierania życia w Bałtyku.

Rolę młodych, innowacyjnych spółek w ratowaniu Bałtyku dostrzegają również Wody Polskie, o czym pisze portal MamStartUp w artykule Jakie rozwiązania mogą pomóc Bałtykowi? W odpowiedzi na pytanie redaktor portalu o to, w jaki sposób startupy mogłyby pomóc odpowiada Zastępca Dyrektora Departamentu Zarządzania Środowiskiem Wodnym, Joanna Sasal: – Startupy promujące innowacyjne rozwiązania w agrokulturze, pomagające ograniczyć ładunek biogenów trafiających do naszych wód lub rozwiązania technologiczne poprawiające jakość wód samego morza niewątpliwie pomogłyby Bałtykowi. Podobnie te, których zadaniem byłoby opracowanie rozwiązań służących efektywnemu wychwytywaniu zanieczyszczeń – np. odpadów stałych, z Bałtyku, w tym nieoznakowanych sieci widmo, które dryfują w toni wodnej, bądź zalegają zakotwiczone na dnie, stanowiąc zagrożenie dla całych ekosystemów morskich. Gospodarowanie wodami to sieć naczyń połączonych, dlatego działania związane ze wsparciem sektora rybackiego, rolniczego i gospodarki wodno-ściekowej w startupach pozwoliłyby nie tylko na poprawę stanu wód Bałtyku, ale również wód śródlądowych, co pokazuje, jak wiele korzyści mogą przynieść działania młodych przedsiębiorców realizowane właśnie w tych obszarach.

Startupy promujące innowacyjne rozwiązania w agrokulturze, pomagające ograniczyć ładunek biogenów trafiających do naszych wód lub rozwiązania technologiczne poprawiające jakość wód samego morza niewątpliwie pomogłyby Bałtykowi. Podobnie te, których zadaniem byłoby opracowanie rozwiązań służących efektywnemu wychwytywaniu zanieczyszczeń – np. odpadów stałych, z Bałtyku, w tym nieoznakowanych sieci widmo, które dryfują w toni wodnej, bądź zalegają zakotwiczone na dnie, stanowiąc zagrożenie dla całych ekosystemów morskich. Gospodarowanie wodami to sieć naczyń połączonych, dlatego działania związane ze wsparciem sektora rybackiego, rolniczego i gospodarki wodno-ściekowej w startupach pozwoliłyby nie tylko na poprawę stanu wód Bałtyku, ale również wód śródlądowych, co pokazuje, jak wiele korzyści mogą przynieść projekty realizowane właśnie w tych obszarach.

PGW Wody Polskie przygotowało projekt programu ochrony wód morskich, w którym znajdują się działania dotyczące takich dziedzin jak rolnictwo, rybołówstwo czy gospodarka ściekowa. Nadrzędnym celem jest zaplanowanie jak najskuteczniejszych działań, w celu zminimalizowania presji jaką wywieramy na Morze Bałtyckie. Z jednej strony mamy aspekt ekologiczny, a z drugiej kolejne ograniczenia, które musimy wprowadzać np. dla rolników czy rybaków. Największą trudność stanowi fakt, że są to sektory, na które już są nałożone duże wymagania, jednak nadal np. tak jak w przypadku eutrofizacji – zbyt duży ładunek zanieczyszczeń pochodzi z rolnictwa oraz w drugiej kolejności z oczyszczalni ścieków. Stąd konieczność wprowadzenia działań ograniczających ładunki azotu i fosforu na rzecz ochrony Bałtyku. Wsparcie i działanie środowisk naukowych, środowisk akademickich, think-tanków i startup-ów to eksperckie wyjście naprzeciw wyzwaniom, jakim jest dobry stan wód naszego kraju.

Kategorie
Bez kategorii

Chroń morze! Uzgodnienia międzyresortowe to kolejny krok do przyjęcia aktualizacji programu ochrony wód morskich

Zakończenie trzymiesięcznego procesu konsultacji społecznych to pierwszy etap na drodze do przyjęcia aktualizacji programu ochrony wód morskich w formie rozporządzenia Rady Ministrów. Z uwagi na charakter dokumentu, jest on konsultowany międzyresortowo, również w odniesieniu do odpowiedzi na uwagi, które spłynęły podczas konsultacji społecznych aPOWM. Współpraca na rzecz ochrony wód morskich to proces od ustaleń planistycznych, po realizację konkretnych działań na rzecz Bałtyku po przyjęciu aPOWM.

5 października zakończyły się konsultacje społeczne projektu aktualizacji programu ochrony wód morskich. Aktualnie trwają prace nad zatwierdzeniem tabeli rozbieżności. Przygotowane przez ekspertów propozycje odpowiedzi na uwagi zostaną uzgodnione przez Ministerstwo Infrastruktury z właściwymi organami, w tym m.in. ministrem właściwym ds. rolnictwa, ministrem właściwym ds. środowiska. Po uwzględnieniu uwag z konsultacji społecznych i wyników SOOŚ przygotowany projekt aPOWM zostanie przedłożony do uzgodnienia z Radą Ministrów. W ciągu trzech miesięcy od uzgodnienia z Radą Ministrów, minister właściwy ds. gospodarki wodnej przedłoży projekt aPOWM do Komisji Europejskiej.

Konsultacje społeczne aPOWM – jak informowaliśmy społeczeństwo?

W ramach trwających od 5 lipca do 5 października 2021 roku konsultacji społecznych projektu aPOWM zorganizowane zostały trzy ogólnopolskie konferencje. Z uwagi na panujące w kraju obostrzenia, odbyły się w formule hybrydowej. Podczas konferencji eksperci przybliżyli założenia projektu, analizowali istniejące presje oraz przedstawili proponowane w projekcie programu działania. Konferencje odbyły się w nadmorskich miastach – Gdańsku, Gdyni i Szczecinie, a ich formuła on-line pozwoliła każdej zainteresowanej osobie na wygodne łączenie się z każdego miejsca. Uczestniczyło w nich łącznie prawie 300 osób. Transmisje z konferencji dostępne są TUTAJ.

Głównym zadaniem konsultacji społecznych projektu, było nawiązanie dialogu społecznego z interesariuszami aktualizacji programu ochrony wód morskich (aPOWM) oraz sprawdzenie czy zidentyfikowane przez ekspertów problemy, cele i rekomendowane działania ujęte w opracowanym projekcie aPOWM są akceptowalne przez przedstawicieli różnych grup społecznych. Proponowane działania skupiają się na dążeniu do poprawy stanu i osiągnięcia celów środowiskowych dla 11 cech stanu i presji Morza Bałtyckiego. Pośrednio przyniosą pozytywne efekty dla wszystkich mieszkańców i turystów odwiedzających obszary nadmorskie oraz pozytywnie wpłyną na stan wód śródlądowych w całej Polsce, co pokazuje, że będzie to korzyść dla całego społeczeństwa!

Wspierającym działaniem była promocja projektu Chroń morze oraz działań na rzecz ochrony Bałtyku podczas 8. Kongresu Morskiego w Szczecinie oraz podczas wydarzeń plenerowych – sprzątania Mierzei Wiślanej oraz III EkoSpływu rzeką Słupią, w których czynny udział wzięli pracownicy Wód Polskich. Problem odpadów trafiających nad polskie wybrzeże i do Bałtyku pokazany został w projekcie w ramach konkursu skierowanego do małych przedsiębiorców, którego zadaniem było uwypuklenie tego, jak ważne są odpowiedzialne postawy nas wszystkich, w trosce o środowisko, także morskie.

Uwagi zgłaszane w ramach konsultacji społecznych to dobry znak!

Zgodnie z zapisami ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. z 2020 r. poz. 283, z późn. zm.) uwagi mogły być składane w różnych formach: drogą elektroniczną, pocztą tradycyjną, poprzez dedykowany formularz on-line, a także ustnie do protokołu w Ministerstwie Infrastruktury.

Łącznie spłynęło ponad 200 uwag. Dotyczyły one nie tylko samego dokumentu i jego załączników, ale przedstawiały także propozycje nowych działań. W konsultacje społeczne zaangażowały się organizacje pozarządowe, administracja rządowa i samorządowa, a także osoby prywatne. Urzędy Morskie w Szczecinie i Gdyni, Fundacja WWF Polska – to tylko niektóre z organizacji, które zaangażowały się w proces składania uwag.

Dziękujemy za tak liczny odzew! Dzięki zaangażowaniu tak wielu jednostek i wspólne działania, możemy pozytywnie wpłynąć na stan wód morskich Bałtyku. Po zakończeniu prac nad zatwierdzeniem tabeli rozbieżności, przygotowane przez ekspertów propozycje odpowiedzi na uwagi zostaną uzgodnione przez Ministerstwo Infrastruktury z właściwymi organami. Finalny kształt projektu aPOWM, uwzględniający odniesienie się do uwag z konsultacji społecznych i wyników SOOŚ, zostanie przedłożony do uzgodnienia z Radą Ministrów. Finalnie minister właściwy ds. gospodarki wodnej przedłoży projekt aPOWM do Komisji Europejskiej.

Morze Bałtyckie to akwen niemal śródlądowy, na którego wody wpływa działalność mieszkańców nadbałtyckich państw. Aktualizacja programu ochrony wód morskich to program krajowy, stanowiący element polityki unijnej, implementującej zapisy Dyrektywy w sprawie Strategii Morskiej. Dlatego pamiętajmy, że troska o Bałtyk to nasza wspólna sprawa.

 

Kategorie
Bez kategorii

Chroń Morze w Sygnałach Dnia Polskiego Radia

W audycji Radia Polskiego – Sygnały Dnia, o programie Chroń Morze, mówili Przemysław Gruszecki, dyrektor Departamentu Zarządzania Środowiskiem Wodnym w Wodach Polskich oraz Joanna Sasal, zastępca dyrektora. Serdecznie zapraszamy do słuchania!

Źródło: Sygnały Dnia, Polskie Radio, 3 listopada 2021 r.Morze Bałtyckie to jedno z najpłytszych i jednocześnie najbardziej zanieczyszczonych mórz na świecie. Kluczowymi zagrożeniami dla jego ekosystemu jest postępująca eutrofizacja (przeżyźnienie środowiska morskiego), intensywne połowy oraz zanieczyszczanie środowiska morskiego. W 1997 roku Komisja Helsińska ustanowiła dzień 22 marca Światowym Dniem Ochrony Bałtyku, aby zwrócić uwagę na konieczność podjęcia natychmiastowych działań w celu poprawy jego stanu.

Blisko 80 proc. zanieczyszczeń trafia do morza z lądu. Ich źródłem jesteśmy my sami. Prawie połowa odpadów, które znajdują się w Bałtyku, pochodzi z gospodarstw domowych. – To jednak nie wszystko – podkreśliła Joanna Sasal, zastępca dyrektora Departamentu Zarządzania Środowiskiem Wodnym w Wodach Polskich.

W celu polepszenia stanu naszego morza powstał kompleksowy program ochrony Bałtyku. Zakłada on 60 działań. – Dotyczą one, między innymi, wzmocnienia ochrony pewnych gatunków, działań dotyczących odbierania nieczystości ze statków, działań, które mają ograniczyć zjawisko sieci widm w morzu. Mówimy o całym pakiecie działań, które, mamy nadzieję, zbliżą nas do osiągnięcia celów środowiskowych, bo o ich osiągnięciu w ciągu sześciu lat, niestety, pomarzyć nie możemy – przyznał Przemysław Gruszecki.

Źródło: Sygnały Dnia, Polskie Radio, 10 listopada 2021 r.

Morze Bałtyckie jest płytkie i znacznie mniejsze, niż może nam się wydawać. Do tego jest intensywnie „zaopatrywane” przez wody słodkie, bogate w biogeny, pochodzące z działalności człowieka, w tym rolnictwa. To powoduje zakwity glonów. – Nasze morze w wakacje robi się zielone, są zakazy kąpieli – wskazała Joanna Sasal, zastępca dyrektora Departamentu Zarządzania Środowiskiem Wodnym w Wodach Polskich. 

W wyniku zakwitu glonów ograniczona jest transmisja promieni słonecznych do głębszych warstw, co powoduje ubytek innych gatunków traw morskich. Gnijące glony wyczerpują tlen z warstw dennych. Powstają części Bałtyku, które w głębszych warstwach pozbawione są tlenu – tzw. martwe strefy.

Niekorzystny wpływ na środowisko wodne ma także hałas wywoływany przez urządzenia mechaniczne. – W tej sprawie proponujemy dwa działania – stworzenie rejestru hałasu i stworzenie sezonowych map hałasu podwodnego. To pierwszy krok – powiedział Przemysław Gruszecki, dyrektor Departamentu Zarządzania Środowiskiem Wodnym w Wodach Polskich.