Ptaki to grupa zwierząt, którą chyba najłatwiej obserwować w naturze. Są wokół nas niemal wszędzie, cechuje je wielka różnorodność zarówno pod względem wyglądu, trybu życia, jak i miejsca występowania. W Polsce stwierdzono występowanie około 460 gatunków ptaków, z czego obecnie lęgowych jest około 230 gatunków. Z tej listy wiele z nich żyje na wybrzeżu oraz na wodach Morza Bałtyckiego. Dostosowały się do tamtejszych  siedlisk poprzez przystosowania fizjologiczne, czy choćby różnorodną budowę nóg lub dziobów. W większości ptaki związane z Bałtykiem to gatunki wodno – błotne należące do rzędów: blaszkodziobych (np. kaczki, łabędzie, gęsi), siewkowych (np. siewkowce, mewy, rybitwy, alki), głuptakowych (np. kormoran), nurowych (np. nury), perkozowych (perkozy). Ale z racji tego, że polskie wybrzeże jest częścią bardzo ważnych w tej części świata tras wędrówkowych, obserwować tu można gatunki z niemal ze wszystkich rzędów reprezentowanych w naszej rodzimej awifaunie.

Ptaki lęgowe

Różnorodność nadbałtyckich siedlisk takich jak zatoki, zalewy, plaże, mierzeje, wybrzeża klifowe, nadmorskie jeziora czy słonolubne łąki zapewnia ptakom z różnych grup systematycznych korzystne warunki do rozrodu. Dla gatunków związanych z piaszczystymi siedliskami wybrzeża Morza Bałtyckiego z rozległymi plażami, mierzejami, śródwydmowymi obniżeniami to odpowiednie siedliska lęgowe. Są wśród nich ptaki wybitnie kolonijne takie jak mewy czy rybitwy, ale i te gniazdujące pojedynczo lub w mniejszych zgrupowaniach, jak siewkowce. Ich gniazda mają formę niepozornych dołków w piasku, a składane w nich jaja są nakrapiane, tak że nawet z bardzo bliskiej odległości trudno je dostrzec, zwłaszcza gdy piaszczyste podłoże jest przemieszane z różnymi dodatkami w postaci kamyków, muszli, kidziny czy fragmentów nadmorskiej roślinności.

Jednym z najbardziej zagrożonych przedstawicieli lęgowej awifauny na naszym wybrzeżu jest sieweczka obrożna – gatunek niewielkiego siewkowca, zakładającego swoje lęgi na bałtyckich plażach i wydmach już na przełomie kwietnia i maja. Zwykle składają 4 jaja, z których wyklute pisklęta bardzo szybko opuszczają prowizoryczne gniazdo, pozostając pod opieką obojga rodziców do czasu uzyskania lotności. Niekiedy spotkać można na plaży jej bliską krewniaczkę sieweczkę rzeczną, która częściej jednak gniazduje na obszarach śródlądowych, wzdłuż dolin rzecznych. Wśród naszych lęgowych siewkowców wyróżnia się kontrastowo ubarwiony ostrygojad. Jest to czarno-biały ptak o czerwonym dziobie i nogach, wielkości gołębia. W Polsce gniazduje zaledwie kilkanaście par ostrygojadów, a na wybrzeżu zaobserwowano zaledwie pojedyncze pary.

Szczególnie kojarzonymi z plażami wybrzeża ptakami są rybitwy i mewy. Choć w Polsce gniazdują one najliczniej w dolinach dużych rzek o nieuregulowanych korytach, to są bardzo mocno kojarzone z morzem. Jednak ze względu na wysoka antropopresję obszarów nadmorskich, zwłaszcza w sezonie lęgowym ptaków, niewiele jest miejsc, gdzie można zauważyć napiaskowe kolonie rybitw rzecznych, niekiedy powiększone o nieliczne rybitwy białoczelne. W ostatnich latach do tych gatunków  w ramach naszej awifauny lęgowej dołączyła rybitwa czubata  – gatunek najsilniej z wymienionych związany z wybrzeżem morskim. Wprawdzie naturalne miejsca lęgowe dla wymienionych rybitw to rozległe mierzeje czy piaszczyste łachy, ale chętnie wykorzystują też nieużywane przez człowieka elementy nadmorskiej infrastruktury: stare pirsy, betonowe falochrony itp. lub specjalnie dla nich przygotowane miejsca w ramach różnych kompensacji przyrodniczych (przykład: terminal portowy DCT w Gdańsku). Niekiedy w sąsiedztwie rybitw gniazdują też mewy, choć duże kolonie mew śmieszek znajdziemy najczęściej na nadbałtyckich jeziorach i zalewach, a mewy srebrzyste coraz częściej gniazdują, wykorzystując budowle (zwłaszcza płaskie dachy) w obrębie nadmorskich, portowych miast). Tworzenie kolonii przez mewy i rybitwy to strategia obronna pozwalająca ostrzegać się nawzajem przed drapieżnikami z lądu i powietrza i atakować je w wypadku zagrożenia.

Pozostałością po dawnych, rozległych nadmorskich łąkach są dzisiaj nieliczne siedliska lęgowe (np. w Słowińskim Parku Narodowym, rezerwacie przyrody „Beka”) dla siewkowców. Te coraz rzadziej lęgnące się u nas ptaki to: krwawodziób, czajka czy kszyk. Jeszcze stosunkowo niedawno lęgi w tych miejscach wyprowadzał biegus zmienny, dzisiaj uznany w Polsce za gatunek wymarły. Ich ulubione nadbałtyckie miejsca na lęgowiska to okresowo zalewane tereny trawiaste ze słonolubną roślinnością, na których kiedyś wypasano zwierzęta kopytne, a obecnie wskutek zachodzących zmian w strukturze rolnictwa obszary te zagrożone są zarastaniem przez wyższą roślinność oraz presją gospodarczą ze względu na atrakcyjność tych obszarów dla turystyki.

Kolejnymi wybrzeżowymi lęgowiskami są wybrzeża klifowe i wydmy. U szczytu klifów, w mozolnie wygrzebanych norkach, gniazda zakładają kolonijnie brzegówki – brązowo-białawe jaskółki związane z terenami nadwodnymi. Niekiedy nad taflą wody przemknie, niczym szmaragdowo-niebieski pocisk, w podobny sposób zakładający gniazda jak brzegówki (choć pojedynczo) –  zimorodek. Przy odrobinie szczęścia natkniemy się na coraz rzadszy widok – rodzinę oharów. Te piękne kaczki potrzebują do rozrodu nory, wykopanej w wydmie czy u podnóża klifu, gdzie wykluwają się ich czarno-białe pisklęta. Niestety ich lęgi narażone są nie tylko na drapieżnictwo ssaków (lisa, tchórza, czy wydry), ale po wykluciu pisklęta mogą być schwytane przez skrzydlate drapieżniki, czy wreszcie zagrożone przez wyczynowe sporty wodne (skutery, kite-surfing). Dość licznym lokalnie gatunkiem lęgowym na naszym wybrzeżu jest przedstawiciel głuptakowatych –  kormoran. Związany jest z naszymi obszarami morskimi  przez cały rok, ale jego liczebność szczególnie duża jest w sąsiedztwie jednej z największej w Europie kolonii w Kątach Rybackich.

Samica krzyżówki

Ptaki przelotne

Na różnorodność spotykanej nad Bałtykiem awifauny znaczny wpływ ma przede wszystkim położenie geograficzne. Trasy wędrówkowe wiodące wzdłuż bałtyckiego wybrzeża pozwalają na obserwację nie tylko ptaków wodno-błotnych, ale także wielu gatunków wróblowatych, sów czy drapieżnych. W czasie wiosennej i jesiennej migracji oraz zimą polskie wybrzeże staje się miejscem odpoczynku oraz żerowiskiem dla wielu gatunków z północnej Europy i Syberii.

Najbardziej zauważalne na wybrzeżu są mieszane stada mew: srebrzystych, siwych, śmieszek czy mew siodłatych – gatunków, które spotkać możemy w różnych szatach (zależnych od wieku ptaka) niemal przez okrągły rok. Niekiedy wśród nich pojawiają się nieco rzadsze mewy: żółtonoga, czarnogłowa (zwykle w czasie wędrówek) oraz trójpalczasta czy największa u nas spotykana – mewa blada (zwykle zimą). Lokalnie, najczęściej podczas jesiennych przelotów, zaobserwować można duże koncentracje najmniejszej z mew na świecie: mewy małej oraz rybitwy czarnej, która gniazduje na śródlądziu, a gromadzi się na wybrzeżach przed odlotem na południe. W znacznie mniejszych liczebnościach pojawiają się na naszym wybrzeżu rybitwy wielkodziobe – największe w swojej rodzinie na świecie. W odróżnieniu od mew, rybitw nie zobaczymy w okresie zimowym, gdyż migrują głównie do Afryki. Są wytrwałymi wędrowcami, a wśród nich prym wiedzie rybitwa popielata, spotykana u nas głównie na przelotach. Jest znana jako jedna z najdalej latających ptaków na świecie, bo podczas wędrówki ptaki te pokonują nawet rocznie aż 40 000 km, dolatując z dalekiej północy Euroazji, gdzie gniazdują aż do Antarktydy. Krążące nad morzem mewy i rybitwy niekiedy muszą rywalizować z wydrzykami. Te zalatujące do nas zwykle w okresie mocnych wiatrów z północy ptaki wykorzystują swoje znakomite umiejętności lotne w strategii łowieckiej i w locie nękają inne ptaki, zmuszając je do porzucenia zdobytego pokarmu. Najczęściej przylatuje do nas wydrzyk ostrosterny. W okresie sztormowym zlatują też jego rzadsi krewniacy: wydrzyk długosterny i tęposterny, a nawet wydrzyk wielki, zwany skuą, oraz należące do innych rzędów burzyki czy głuptak.

Uwagę spacerujących po plaży przykuwają żerujące na plaży siewkowce. Najczęściej będą to biegusy: zmienne, malutkie, rdzawe, krzywodziobe i piaskowce, które charakterystycznie biegają, żerując w strefie przyboju na plaży. Wśród nich spotkamy też brodźce piskliwe, kamuszniki oraz nieco większe gatunki: kwokacze, siewnice, szlamniki czy kuliki mniejsze. Rozległe łachy, wyrzucane przez fale osady, fragmenty kidziny, roślin i glonów morskich są dla nich świetnym żerowiskiem, gdzie zależnie od gatunku znajdują różne bezkręgowce i mniejsze kręgowce (głównie ryby), świetnie wykorzystując ewolucyjne dostosowania swoich dziobów. Nadbałtyckie żerowiska pozwalają im uzupełnić zapasy tłuszczu niezbędne podczas długiej i wyczerpującej wędrówki na zachód i na południe.

Podczas ptasich wędrówek, zwłaszcza gdy sprzyjają ku temu warunki pogodowe, w powietrzu trwa niemal bezustanny ruch. Miliony ptaków wędrują rokrocznie wzdłuż naszego wybrzeża.  Wymienione wyżej gatunki z rzędu siewkowych zwykle związane są z morskim brzegiem, ale inne grupy takie jak kaczki, (np. świstuny, krzyżówki, cyraneczki), gęsi (białoczelne, zbożowe, bernikle), kormorany czy  łabędzie wędrują widoczne  najczęściej z daleka, lecąc nad falami w stadach, inne – jak większość wróblowatych -przemykają nad wodą czym prędzej do brzegu, a potem, lecąc „skokami”, wykorzystują nadbrzeżną roślinność – drzewa i krzewy, gdzie chwilowo znajdują pożywienie i schronienie przed drapieżnikami. Te z kolei (np. krogulce, sokoły wędrowne, błotniaki zbożowe, myszołowy) podążają za nimi, lecąc dość nisko nad lądem. Wtedy są szczególnie widoczne nad wąskimi fragmentami wybrzeża, takimi jak Półwysep Helski, czy Mierzeja Wiślana.

Ptaki zimujące

Zimą wody w naszej części Morza Bałtyckiego stają się atrakcyjne szczególnie dla ptaków przybywających z dalekiego wschodu i północy, ale także ze śródlądzia, gdzie w czasie niskich temperatur zbiorniki zamarzają i trudno w nich zdobyć pożywienie. Dlatego ptaki zimujące w naszej części wybrzeża przyciągają obfitujące w pokarm przybrzeżne wody oraz płytsze rejony na otwartym morzu –  ławice. Pożywienie stanowią zwykle skorupiaki, mięczaki, mniejsze ryb i wodna roślinność. Niektóre gatunki ptaków potrafią nurkować za zdobyczą na duże głębokości. Mistrzami w tym są lodówki i uhle, a także alki i nurzyki, które szukają pokarmu nawet kilkadziesiąt metrów pod wodą! Kormorany, które również świetnie nurkują, często w stadach, muszą po podwodnym polowaniu obsuszyć pióra, by uzyskać z powrotem zdolność lotu. Przesiadują wtedy na brzegu, wyspach lub na końcu piaszczystych półwyspów z rozpostartymi skrzydłami, tworząc widoczne z daleka ciemne zgrupowania.

Świetnie nurkujące lodówki i uhle mogą tworzyć z gągołami, markaczkami i ogorzałkami wielotysięczne stada rozciągające się na kilkuset metrowych połaciach wód morskich. W nieco mniejszych liczebnościach towarzyszą im edredony, szlachary czy nury: czarno- i rdzawoszyje.

Nieco bliżej brzegu grupować się będą czernice, krzyżówki, łabędzie nieme i krzykliwe, przedstawiciele chruścieli – łyski, należące do traczy bielaczki i nurogęsi, a także perkozy rogate i dwuczube. Większość zimujących gatunków kaczek charakteryzuje się o tej porze roku pięknym upierzeniem, choć cecha ta zwykle dotyczy samców, które zdecydowanie odróżniają się od swych niepozornych partnerek. Jednak od prezentowania barw ważniejszą funkcją piór ptaków wodnych jest ochrona ciała przed utratą ciepła. Izolację termiczną zapewniają: zewnętrzna warstwa piór okrywowych, pod którą znajduje się warstwa piór puchowych, gruba podskórna warstwa tłuszczu oraz zapewniająca przy okazji także wodoodporność wydzielina z gruczołu kuprowego, którą ptak rozprowadza po piórach dziobem. Zewnętrzna natłuszczona warstwa piór tworzy barierę, która od środka wypełniona jest ogrzanym przez ciało powietrzem, doskonale izolując kaczkę czy łabędzia od niesprzyjających warunków atmosferycznych.

Niekiedy wskutek sztormowych warunków i porywistych wiatrów zimujące kaczki grupują się w ogromnych liczbach w cichych, niezmarzniętych zatokach, przymorskich jeziorach, zalewach, ujściowych odcinkach rzek. Zebrane na niewielkim obszarze tysiące ptaków tworzą niezapomniany spektakl złożony z barw, kształtów i dźwięków, zrywając się z tafli wody i przelatując z miejsca na miejsce. Czasem ich spokój zakłócają bieliki przywabiane okazją upolowania nieco słabszych osobników lub znalezienia tych, które nie wytrzymały trudów zimowania.

Zimą spacerując nad Bałtykiem, można spotkać na wydmach i plaży wyjątkowe, choć niepozorne ptaki. To blisko spokrewnione z wróblem śnieguły – goście z dalekiej północy, w których upierzeniu z daleka widoczne są elementy białej barwy. Są stosunkowo niepłochliwe, choć dość ruchliwe, przelatując w stadach z miejsca na miejsce i wyszukując na plaży głównie nasion nawydmowych roślin i drobnych bezkręgowców  

Zagrożenia dla ptaków morza i wybrzeża

Największym zagrożeniem dla ptaków morskich, zwłaszcza tych nurkujących, takich jak kaczki, alki czy nury jest przypadkowe zaplątanie się w sieć rybacką, która pod wodą nie jest dla nich widoczna. Ptaki topią się w niej, stanowiąc tzw. przyłów i w zależności od intensywności połowów w danym miejscu może to być przyczyna negatywnie wpływająca na poszczególne populacje zimujących ptaków. Czynnikiem źle wpływającym na migrujące i zimujące ptaki wodne jest ich płoszenie na wodach, gdzie się grupują. Przyczyną mogą być motorówki, skutery, ale także kitesurferzy, którzy lokalnie pojawiają się w sporych liczebnościach w miejscach, gdzie niegdyś zatrzymywały się ptaki na odpoczynek i żerowisko. Dla ptaków związanych z brzegiem morskim zagrożenia przybierają różną skalę i różne są ich efekty. Skutkiem jednych mogą być przekształcenia (lub nawet zniszczenie) siedlisk, tak jak w przypadku prac hydrotechnicznych lub gospodarczych na brzegu, ale także wszystkie aktywności człowieka związane z turystyką i rekreacją. Oczywiście nasze plaże to bardzo ważne miejsce wypoczynku dla ludzi, ale dobrze, gdy dla ptaków będzie dostępne więcej miejsc do gniazdowania, żerowania i odpoczynku, a w tych, które są obecnie wyznaczone ze względu na swoje walory przyrodnicze (np. rezerwaty przyrody, parki narodowe), będą przestrzegane obowiązujące tam zakazy. Ludzie często nie zdają sobie sprawy, że niekiedy nawet przypadkowo płoszą ptaki z gniazd, czy nawet niszczą ich lęgi.

Śmieszki

Autor: Cezary Wójcik

Font Resize
Contrast